RSS   |    Newsletter   |   
Zarejestruj się   |    Zaloguj się   |    Zaloguj przez facebook
Hel » Znany operator uczy młodych filmowców

Znany operator uczy młodych filmowców

2008-10-31, Aktualizacja: 2008-10-30 15:16

Roman Kościelniak

Ekipa z olbrzymią starannością ustawia kamerę. Przy stoliku siada młoda dziewczyna, przed która leży kartka. Operator sprawdza, czy aktorka jest dobrze oświetlona.
Ekipa z olbrzymią starannością ustawia kamerę. Przy stoliku siada młoda dziewczyna, przed która leży kartka. Operator sprawdza, czy aktorka jest dobrze oświetlona.
– Swoją kwestię mam wygłosić po polsku, czy po angielsku? – pyta aktorka.
Młodym filmowcom rad udziela Sławomir Idziak, znany w świecie operator, pomysłodawca warsztatów Film Spring Open, które odbywały się w ośrodku wypoczynkowym Jantar w Helu, na pograniczu z Juratą.
– Już po raz czwarty spotykamy się na Półwyspie Helskim, by uczyć się nawzajem, jak powinno się robić filmy – mówi Sławomir Idziak. – To znakomite miejsce. Mamy do dyspozycji przepiękne plenery. Ponadto po sezonie ceny już nie są takie wysokie, jak latem. Panuje tu cisza i spokój, o które trudno w szczycie wakacji. Dlatego tak chętnie spotykamy się w tym uroczym miejscu.
∨ Czytaj dalej
Reklama

Do tej pory odbyły się trzy edycje Film Spring Open, podczas których młodzi ludzie z Finlandii, Norwegii, Niemiec i Szwajcarii zrealizowali 40 minutowe filmy. W tym roku, podobnie jak w poprzednich latach, najpierw w internecie powstał scenariusz do dzieła, jakie realizowano na Półwyspie Helskim. Zainteresowani przesyłali własne propozycje scen przyszłego obrazu. W tym roku wśród uczestników warsztatów znaleźli się także filmowcy z Francji, Irlandii i Polski.
Twórca warsztatów porównuje je do malarskich plenerów. Podobnie, jak artyści tworzący przy pomocy pędzla spotykają się, by wymienić się doświadczeniami, a przy okazji pozostawić po sobie ślad w postaci obrazów, tak oni ucząc się realizacji filmowej tworzą nowe obrazy.
– Młodzi ludzie wkraczający w ten zawód mają okazje poznać nowinki techniczne, jakie wykorzystujemy na planie – mówi Sławomir Idziak. – To bodaj jedyna taka inicjatywa w środkowej Europie. Dzięki takim spotkaniom tworzymy przyszłość kina europejskiego.
W warsztatach uczestniczy 21 osób, które wspólnie tworzą jeden film, do którego sami napisali wcześniej wspólny scenariusz. To ludzie z całej Europy, którzy kształcą się, jako przyszli operatorzy i reżyserzy. W tym roku po raz pierwszy towarzyszy im 20 osób, dla których film jest pasją. Przyjechali ze swoimi kamerami, laptopami i pomysłami na stworzenie filmu. Wielu z nich ma już na swoim koncie amatorskie produkcje. Codziennie można było spotkać ekipę z kamerą nie tylko we wnętrzu ośrodka, lecz także w okalającym go lesie i na plaży nad Zatoką Gdańską. Intensywna praca trwała też w pokoju, w który odbywał się montaż nakręconego wcześniej materiału.
– Warsztaty trwały trzy tygodnie – informuje Maria Pudłowska, kierownik produkcji. – Przez ten czas nie tylko nakręcono wszystkie zaplanowane sceny, lecz także zmontowano cały film. Ostatni wieczór przeznaczyliśmy na obejrzenie tego, co wspólnie stworzyliśmy.
Uczestnicy warsztatów chwalą sobie czas spędzony na Półwyspie Helskim.
– Ostatniego dnia przy śniadaniu młody człowiek przyznał, że właśnie mijają dwa tygodnie od czasu, gdy przyjechał do nas na dwa dni – śmieje się Maria Pudłowska. – Pokazuje to, jaką pasją dla tych młodych twórców jest film.

Sławomir Idziak
Artysta wszechstronny. Jako operator filmowy debiutował w 1970 r. w Studiu Małych Form Filmowych Semafor. Realizował zdjęcia m.in. do filmów reżyserowanych przez Krzysztofa Kieślowskiego, w tym także do dzieł tak znanych jak „Krótki film o zabijaniu” czy „Trzy kolory: Niebieski”. Współpracował też z Andrzejem Wajdą i Krzysztofem Zanussim. Z filmów kręconych poza granicami Polski można wymienić „Gattaca”, „Dowód życia” oraz „Helikopter w ogniu”. Za ten ostatni był nominowany do Oscara. Sam też pisał scenariusze, m.in. do filmów „Spojrzenie”, „Nauka latania”, „Enak” czy „Papierowy ptak”, które też reżyserował.

Sonda

Czy Żarnowiec to dobre miejsce na elektrownie atomową?